W Polsce w dalszym ciągu podstawową odmianą jest Bluecrop.  Jest ceniona ze względu na wysoką mrozoodporność, jednak oprócz tej zalety ma kilka wad np. podatność na antraknozę, niezbyt twarde owoce.
Co raz więcej nasadzeń powstaje odmiany z odmiany Liberty która jest bardzo dobra do obrotu handlowego, jednak w warunkach Polski jest kłopotliwa w uprawie.
Dosyć spore nasadzenia są też odmiany Chandler, która ma ładne owoce, zbiór jest rozciągnięty w czasie, jednak dużo firm eksportujących podchodzi do tej odmiany z dystansem. Czym to jest spowodowane?
Są to bardziej błędy popełnione przez producentów. Jest to odmiana specyficzna i trzeba do niej podejść nieco inaczej by owoce Chandlera bez problemu dojechały na drugi koniec Europy i zachowały dobre parametry. Trzeba tu spełnić kilka warunków:

Cięcie borówki Chandler
Chandler jest odmianą o sztywnych pędach i grubych owocach, dlatego cięcie nie powinno być mocne. Nie wolno zbyt mocnym cięciem prowokować do wyrastania owoców bardzo dużych 25 czy nawet 30 mm. Takie owoce są niewłaściwe! 
Lepiej zostawić więcej pąków by owocowanie było obfite, owoce będą wtedy średniej wielkości, jednak na tle innych odmian wielkość ta będzie ciągle dobra. Najlepszy kaliber dla Chandlera to od 16 do 22mm, to najlepszy kompromis pomiędzy wielkością i jakością.
 


 


Zapylenie
Tu często popełniane są błędy z powodu oszczędności i przeceniania roli pszczoły miodnej w zapyleniu tej odmiany. Kwiaty Chandlera mają nieco inne wymiary niż kwiaty innych odmian.
Kwiaty Chandlera mają bardzo długi okwiat ( 11,4mm), przy równoczesnym wąskim wlocie do kielicha (4,1mm)
 
parametry biometryczne kwiatów borówki (Monika Bieniasz 2013)
 
 

Przy takiej budowie kwiatu, pszczoły miodne mają trudności z dostępem nektaru, bardzo często dochodzi do tzw. włamania do kwiatu poprzez przegryzanie okwiatu, oczywiście w takim przypadku trzeba zapomnieć o dobrym zapyleniu.
 
 

Dlatego najlepszym zapylaczem dla Chandlera są trzmiele. Ich języczki są dłuższe, ponadto wprowadzają kwiat w wibracje tzw. buzz polination.
Żeby owoce borówek miały dobre parametry liczba nasion w owocu musi być wysoka 50-100, do tego potrzebna jest odmiana zapylająca, kwitnąca w podobnym terminie co Chandler, czyli od pierwszej dekady maja nawet do połowy czerwca. Najlepiej jest zapewnić dwie odmiany zapylające jedna o średniowczesnym, druga o późnym terminie kwitnienia.
Żeby liczba nasion była wysoka nie wystarczy jedna wizyta owada zapylającego. Dla trzmiela liczba wizyt wynosi od 2 do 4, dla pszczoły miodnej ok.10.
Do dobrego zapylenia 1ha Chandlera potrzeba od 10-15 rodzin, czyli 3-5 tripoli. Koszt jednego tripola to ok. 400zł, więc koszty mogą wynosić do 2000 zł/ha/rok.  Dlatego producenci ze względów oszczędnościowych rezygnują bądź wstawiają zbyt małą liczbę trzmieli na kwitnące plantacje Chandlera.

Zbiór owoców
Tu również często popełniane są błędy. Owoce Chandlera dojrzewają pojedynczo, tzn. dojrzałe owoce trzeba wybierać spośród zielonych.


Inne odmiany borówek dojrzewają całymi gronami i tam zbiór jest dużo łatwiejszy. Dlatego do zbiorów Chandlera potrzebni są najlepsi pracownicy, z dużymi zdolnościami manualnymi, tak żeby owoce zerwać jednocześnie nie ściskając ich.
Opakowania do zbioru owoców też powinny być odpowiednio dobrane. Nie można ich zrywać bezpośrednio do dużych pojemników, ponieważ stracimy nalot i owoce ulegną uszkodzeniom. Najlepszy są mini wiaderka o pojemności 1-2 kg, oczywiście takie pojemniki muszą mieć odpowiednie atesty o przystosowani do kontaktu z żywnością.


Delikatniejsze podejście do zbiorów powoduje, że wydajność zbioru spada,  tym najlepszym rwaczom trzeba zapewnić lepsze stawki.

Osłony
Temperatury w Polsce latem potrafią być bardzo wysokie, dlatego owoce wystawione na bezpośrednie działanie promieni słonecznych narażone na uszkodzenia. W skrajnych przypadkach dochodzi od widocznych uszkodzeń owoców w postaci poparzeń. Ale nawet gdy nie widać nic na zewnątrz nie oznacza to że wnętrze owocu jego miąższ nie stracił swoich optymalnych parametrów.
Dlatego w uprawa Chandlera powinna być prowadzona pod osłonami.Najlepiej gdyby były to osłony foliowe typu Voen, tak owoce dojrzewają w półcieniu. Jednak system Voen jest bardzo drogim rozwiązaniem , cena wynosi ok.40 000-50 000 euro/ha.


 Kompromisem są tu siatki przeciw gradowe, pod którymi dochodzi do rozproszenia światła i temperatura w miejscu nasłonecznionym  jest od 4 do 6 st. pod siatkami niż pod gołym niebem. Gwarantuje to że owoce nie są narażone na tak ekstremalne warunki, po za tym siatki przeciw gradowe chronią plantację przez gradem i ptakami.

Po zbiorze
Nie jest tajemnicą, jak bardzo ważne jest szybkie schłodzenie borówek po zbiorze. Trzeba to robić możliwie jak najszybciej, maksymalny czas to 2 godziny.
Jednak żeby z owoców Chandlera zadowolony był odbiorca na drugim końcu Europy wysyłany towar nie może być zbyt długo przetrzymany. Owoce po 2 tygodniowym przetrzymywaniu w chłodni muszą jeszcze wytrzymać kolejny tydzień w drodze do konsumenta, ale lepiej takich przypadków unikać. Optymalnym terminem jest okres 5 dni od momentu zbioru do odjazdu z gospodarstwa.  Przetrzymywanie owoców przez okres powyżej 2 tygodni w chłodniach powoduje że produkt trafiając na półki sklepowe może mieć niewiele wspólnego z jakością jaka była na krzewie.

Są to główne sprawy na które trzeba zwrócić uwagę w uprawie Chandlera. Przy takim postępowaniu jakość tej odmiany będzie naprawdę dobra, lepsza niż dominującego w Polsce Bluecropa. Spokojnie można powiedzieć że taki Chandler nie będzie sprawiał problemów podczas handlu.
 
Więcej praktycznych informacji o borówce znajdziesz na borowka24.pl