Jest początek stycznia, do tej pory praktycznie nie było mrozów, temperatura kilka razy osiągnęła w nocy zaledwie -5 st.

Może się wydawać, że jeżeli chodzi o uprawy borówki są to dobre warunki, bo nie ma ryzyka przemarźnięcia paków czy roślin, niestety jest odwrotnie. Krzewy borówek w tak ciepłym styczniu są aktywne, pąki są mocno nabrzmiałe, a na niektórych odmianach, stanowiskach nawet widać zielone czubki listków.

 

Nic dziwnego temperatura w grudniu i na początku stycznie była dużo powyżej średniej wieloletniej. Dla początku stycznia, średnia anomalia to +6,3 st, średnia temperatura pierwszego tygodnia tego roku to ok.4st.

 

 

 

 

 

 

 

Do czego ta sytuacja może doprowadzić, ciężko określić. Jeżeli w drugiej połowie stycznia, czy w lutym pójdą dosyć silne mrozy, na pewno będą straty w kwiatostanach, tak jak to było w 2016 roku. Jeżeli taka pogoda utrzyma się przez ok.2 tygodnie, po mrozach z temperaturą niższą niż -20st uszkodzeniom mogą ulec całe pędy borówek. Miejmy nadzieję, że stopniowo się ochłodzi, rośliny wytrzymają te niekorzystne warunki i latem będą dobre plony borówek.

żródła map: https://meteomodel.pl