Na jakość borówek składa się wiele czynników. Jakość na krzewach nie gwarantuje dobrej jakości na półce, droga z krzewu na paletę jest długa.

Odmiana

To pierwszy element łańcucha jakości, można powiedzieć że jest to fundament jakości. Odmiany o miękkich czy nietrwałych owocach ciężko będzie wyprodukować tak żeby nadawały się do długich wysyłek i miały dobre parametry na półce.

Seria odmian licencyjnych takich jak Draper, Liberty, Aurora mają świetne parametry, jednak w warunkach polskich często są zawodne w plonowaniu. Dlatego też udział ich na polskich plantacjach nie jest duży, jednak powoli rośnie. W tym przypadku do uzyskania dobrej jakości podczas sprzedaży nie trzeba tak dużo się napracować jak z odmianami Bluecrop czy Chandler, co nie oznacza że nie można ich zniszczyć na drodze krzew-odbiorca.

Jakość borówek na krzewie

Nie jest ona równoznaczna z jakością na półce, można na plantacji mieć świetne owoce, ale już chłodni słabe. Droga owoców z krzewu do magazynu to podstawowy element dobrej jakości.  Pierwsza sprawa to zbiór borówek, wymaga on rwaczy dobrych umiejętności manualnych, delikatnego obchodzenia się z owocami. Pojemniki do których zrywane są borówki, powinny być jak najbliżej rwanej gałązki i rąk pracownika, wtedy ilość trzymanych owoców w dłoniach będzie mniejsza, czyli mniejsze ryzyko odgnieceń. Sposób wrzucania zerwanych owoców do pojemników też jest istotny, nie może się to odbywać z dużej wysokości. Wniosek jeden, dosyć małe i niskie pojemniki do zbioru, najlepiej przymocowane do pasa osoby zrywającej.

Czas schłodzenia borówek

To bardzo ważny element, im krótszy tym lepiej. Obniżenie tego czasu to wyzwanie logistyczne na każdej plantacji. Jeżeli wynosi on ok.2 godziny to jest dobry wynik i to jest wystarczające.

Czas 30 minut od zbioru do schłodzenia, jest możliwy jedynie gdy na plantacji stoją samochody chłodnie, stacjonarne kontenery nie nadają się do  tego ponieważ podczas przeładunku na samochód owoce pokryją się rosą.  Pracownicy muszą wynosić zerwane owoce co 20 minut, co przy wydajności ok.5kg/h daje nam niecałe 2 kg, więc pojemniki do rwania nie mogą być większe niż te 2kg, bo wtedy czas samego narwania takiego pojemnika będzie większy niż te 30minut. Ilość takich samochodów chłodni też musi być odpowiednia do wielkości, ilości kwater i ilości rwaczy. Jest jeszcze jeden problem, podczas wkładania owoców do kontenera drzwi muszą być często otwierane i zamykane, spowoduje to problemy z uzyskaniem niskiej temperatury na chłodni-samochodzie, ale co gorsze może powodować powstawanie rosy na już schłodzonych owocach.

Brak chłodzenia zerwanych borówek bezpośrednio na plantacji czy konkretnych kwaterach uniemożliwia uzyskanie czasu 30 minut. Jest to fizycznie niemożliwe. Przyjęcie owoców trwa kilka minut, dojście rwaczy do punktu odbioru, czas transportu z plantacji do chłodni,  czas rozładunku, powrót do punktu odbioru, to wszystko sprawia że 30 minut to fikcja. 2 godzimy to bardzo dobry wynik i wymaga już dobrej organizacji, jest też zupełnie wystarczający.